Dziś dzień szczególny moje drogie dziatki
to symbol macierzyństwa, bo to dzień Matki.
O nasze bezpieczeństwo dbał Jej ciepły brzuszek
chroniąc od złego losu, jak żywy okruszek.
To Ona mimo chaosu i okrutnej wojny
czuwała nad naszym snem, by był zawsze spokojny.
Z czułością w swych ciepłych ramionach nas tuliła
mimo głodu i zagrożenia w jakim sama była.
Całuję czule Mateńko Twe kochane ręce
za danie mi życia w głębokiej podzięce.
Z wdzięcznością Cię wspominam Mateńko ma miła
Mimo że Twe ciało przykryła mogiła.
Bożka w noc gwieździstą pisze wierszyki
Księżyc pilnuje by nie myliły się jej szyki
Marianka na komputer przepisuje
Do Grażusi je mailuje
Grażuś w ostatnim tonie
Umieszcza wszystko na internetowej stronie
Teraz wszyscy wiedzą w koło
Jak na Uniwerku jest co dzień wesoło.
Po niebieskim niebie
Biegną me myśli dzisiaj do Ciebie
Wiatr leciutko chmurki trąca
Ciepłymi promykami słońca
Budzi kwiatki pachnące
Na zielonej łące
Ku radości biedroneczki
Co kubraczek ma w kropeczki
Ze snu pszczółka się zbudziła
Troszkę miodku nawarzyła
Nadeszła chwila bardzo radosna
W przyrodzie i sercu
Po prostu w i o s n a
Czy WY to wiecie, czy też nie wiecie
Złośliwców nam wcale nie trzeba na Uniwersytecie
Z wielką radością się spotykamy
Ba się szanujemy i bardzo kochamy
Czyniąc sobie nawzajem wiele grzeczności
W miłym towarzystwie życzliwych gości
Kto swą złośliwością atmosferę psuje
Niech się tu nie zbliża
Bo do nas nie pasuje.
Tęczowych pisanek
Na stole pyszności
Mokrego dyngusa
I wspaniałych gości
Niech to będzie czas uroczy
Życzę miłej Wielkiej Nocy.
Krzyczy baranek przez cały ranek
Rety – rety co się stało
Kurczę z jajka wyleciało
Na to szepczą mu pisanki
Że zakwitły już sasanki
Nagle wyszedł ktoś z wędzonki
Woła głośno do święconki
Tylko tu bez przepychania
Bo nie będzie dziś śniadania
Zaczynają się wykręty
Zając schował gdzieś prezenty
Konewka korzystając z zamieszania
Nie żałuje polewania
I do śmiech wkoło było
Wszystko dobrze się skończyło
Po zranionej miłości już nie płacz
Otrzyj łzy kochanie
A dobry los w nagrodę
Przyniesie ci do łóżka
Nową miłość na śniadanie.
Wesołe słonko od rana było
Bo wreszcie wiosenkę zobaczyło
Poranna zorza zaprowadziła zimę do morza
Na każdej buzi uśmiech radosny
Bo już nadszedł pierwszy dzień wiosny
Wiosenne kwiateczki wychodzą spod ziemi
By radować oczy gdy przechodzisz nad nimi
Z ust się wyrywa piosneczka radosna
Ach wiosna - jak dobrze, że to już wiosna.
Chwile radości dają nam spotkania
W „Starej Szafie” od samego rana
Przymierzamy ciuszki, bluzeczki
Wyglądając jak cukiereczki
W różnych kolorach czując się prześlicznie
Może nawet ździebko romantycznie
Na niepewność i frasunek
Grażuś serwuje nam poczęstunek
By nie zostawić niczego w tyle
Piękna muzyczka umila nam chwile
Miłym spotkaniom zawsze hołduję
Ciuszki "Starej Szafy" w pamięci przywołuję.