Dziś światowy dzień kawy                                                                                                                                                                                                              Wypij jedną dla humorku poprawy                                                                                                                                                                                                Dobra rada drugą wypij u sąsiada                                                                                                                                                                                                     Jak mówił tata                                                                                                                                                                                                                                     Dobra kawka to fusiata                                                                                                                                                                                                                       By nie dopuścić do stresu                                                                                                                                                                                                                   Pij kawkę z ekspresu                                                                                                                                                                                                                      Krążą różne pomawianki                                                                                                                                                                                                                    By pić kawkę bez śmietanki                                                                                                                                                                                                    Potrzebne polifenole                                                                                                                                                                                                                            To je z kawki sobie wolę                                                                                                                                                                                                                     Na dobry humorek czy dla zabawy                                                                                                                                                                                                  Wypij łyczek dobrej kawy.

26 maj jak waźny jest dziś dzień od rana
Gdy możesz wypowiedzieć święte słowo MAMA
Mamuś Mateńko wszystkie odmiany
Dziś są świętością dopóki w sercu ją mamy
Dom bez Mamy to tylko dach i ściany
Dlatego ją na wieczność kochamy
Wszystkie nasze bolączki tylko
Mama rozumie, bo nikt tak jak ona tego nie umie.

Czy jest pochmurno czy słonko świeci
W serduszkach mamy wrażliwość dzieci
Łatwiej jest żyć na tym świecie
Gdy nas nic nie boli i zły los nas nie gniecie
Mamy radość życia w sercu
Jak uczucie szczęścia na ślubnym kobiercu.

Dumnie łopocze Biało-Czerwona
której żaden wróg nie pokona
Symbol Bóg Honor i Ojczyzna
Powoduje, że goi się każda historyczna blizna
Gruzowiska Ojczyzny są już za nami
Gdy ziemia zalewała się krwawymi łzami
To nasza Biało-Czerwona zawsze dumna jak Matka
Wyrastała z ran krwawych z pożogi ostatka
Wiele stuleci jeszcze przeminie
Do póki Biało-Czerwona łopocze Polska nie zaginie.

Tylko raz w roku co się zdarza 4 maja
To dzień kominiarza
Gdy chcesz mieć w życiu wzięcie
Chwytaj za guzik na szczęście
Nie szukaj szczęścia w darach
Bo to zapowiada osoba w okularach
To co nas w życiu zachwyca
Gdy okulary nosi zakonnica
Nie jeden zachodzi w głowę
Że kominiarz i guzik to szczęście gotowe.

Krzyczy baranek przez cały ranek
Rety rety co się stało
Kurczę z jajka wyleciało
Na to szepczą mu pisanki
Że zakwitły już sasanki
Nagle wyszedł ktoś z wędzonki
Woła głośno "do święconki"
Tylko tu bez przepychania
Bo nie będzie dziś śniadania
Zaczynają się wykręty
Zając schował gdzieś prezenty
Konewka korzystając z zamieszania
Nie żałuje polewania
I do śmiechu w koło było
Wszystko dobrze się skończyło.

Dzwon Zygmunta nagle się obudził
Głosząc niepokój wśród bezbronnych ludzi
Dzwoni głośno w rozpaczy
Bo sam nie rozumie co to wszystko znaczy
Głośne żale płacz dzieci unosi do nieba
Że tu na ziemi pokoju potrzeba
Liczy że tam w niebiosach ktoś usłyszy wołanie
By wróciła normalność i niech pokój się stanie.

Panie wielki polityku, który fikcyjnie spory łagodzi
Bo jeszcze jego społeczności nic nie szkodzi
Udając,że się nic nie dzieje, bo świat przecież istnieje
Ciekawe co zrobi gdy bandyta i cham, stanie u progu jego domu bram
Nie zna litości dżuma zła i duże odległości szybko pokona
Po trupach niewinnych ludzi dotrze do polityka zanim się obudzi
Żadne pieniądze złoto diamenty po ciemnej stronie nocy
Nie będą potrzebne i nie dadzą mocy
Tej drogi nikt nie pokona, gdy dostanie się w śmierci ramiona.