Każdy zjada pączek tłusty
Czy to jeden czy to dwa
Albo tyle ile się da
Ja ci życzę dziś smacznego
Zjedz pączusia choć jednego
A do pączka smaczna kawa
To dopiero jest zabawa
Wszystkie diety są na boku
Tłusty czwartek jest raz w roku.

Skąd ty się wziąłeś „bracie”
W tym w krateczkę krawacie
Jakiś ty brzydal o rety
Z jakiej spadłeś planety?
W tej wymiętej koszuli
Na pewno cie nikt nie przytuli
W wykrzywionych bucikach wyglądasz niezgrabnie
I z bliska pachniesz nieładnie
Ale mniemanie masz wielkie o sobie
Jak co najmniej „bożyszcze” po śmierci w grobie.

Zima śnieżnym puchem ziemię „POLSKĘ” okryła
By ma Ziemia Ojczysta się nie przeziębiła
Żeby suto ziarnem latem obrodziła
Wszystkie swoje dzieci chlebkiem nakarmiła
By nikt Ne zaznał głodu i biedy bez potrzeby
By każdemu było dobrze we własnej Ojczyźnie
I nie musiał szukać chleba na obczyźnie
By dzieci nie zlewany się łzami za swymi rodzicami
A rodzice będąc a radosnym żywiole
Mogli razem z dziećmi zasiąść przy stole.

Zmykaj z domu po kryjomu
Gdy dopadną Cię źli ludzie
To nie schowasz się w psiej budzie
Gdy ci miłość doda skrzydeł
Nie potrzeba diabła wideł
Niech złych ludzi
Diabeł w piekle ogniem budzi.

Gdy ci smutno - bardzo źle
Śpiew ukoi nerwy twe
Gdy melodii słychać tony
Człek zaczyna być szalony
Przy muzyce, tańcach, śpiewie
Wkoło robi się wesoło.

Spójrz przez okno kochanie - to już jesień
Co nam ona dziś przyniesie
Czy złoto jesieni - miłość naszych serc odmieni
Złoty dywan z liści nam ścieli
Jak ślubny kobierzec w słoneczną niedzielę
Kochajmy się czule, Ty mnie a ja Ciebie
A żyć będziemy szczęśliwie jak w niebie.

Ach miły Panie
Może dasz się namówić
Na kolejne spotkanie
Hm-a gdzie zapytasz? Za dużo nie gadam więc odpowiadam
Na skrzydłach niebiańskiej tęczy
Gdzie drogowskazem jest uśmiech dziewczęcy
W krainie Weny spotkasz Anioła
Co rozrzuci Ci wiele wierszy do około
Na Uniwerku się bardzo kochamy
I do swego grona serdecznie zapraszamy.

Piękne oko- to nic nie znaczy
Bo ślepa dusza nic nie zobaczy
Idą w parze piękno i brzydota
Ostre i bolesne jak pazurek kota
Serce ma swój rozum
Którego rozum mózgu nie rozumie
A mądrość tych dwóch żywiołów
Pogodzić nie umie.