Z braku wiedzy i praktyki lekarz konował
na prowincji się przechował.
Tu robi furorę gdy wszystko jest chore,
tu na wszystko aplikuje te same iniekcje,
pomijając tylko kiszki, wątrobę i serce.
Chodzą do niego tłumy kulejące,
a po takiej terapii operacji wymagające.
Robią co mogą inni specjaliści,
jeśli zdążą przed kalectwem aliści.
Za ciężką kasę każdy się ratuje,
gdy Narodowy Fundusz z terminami kalectwo gwarantuje.
Przykra rzeczywistość taka,
na dzień dzisiejszy przeciętnego Polaka.

12 kwietnia to dzień szczególny moje drogie „Dziatki”
Jedyny dzień w roku „Dzień czekoladki”
Dla łasuchów to dzień bez granic
Bo wszystkie diety dziś mają za nic
Zakazy w sklepikach nie liczą się u dzieci
Bo tylko dziś można je wszystkie wyrzucić do śmieci
Nawet dla puszystej Agatki
Dziś się należą pyszne czekoladki
Każdy chłopak dla swej dziewczynki
Dzisiaj przynosi pyszne pralinki
Tatuś Mamusi pomijając gości
Przynosi żoneczce czekoladowe pyszności
Autorka Bożenka tej słodkiej składanki
Idzie na ciepłą czekoladę do swojej koleżanki
Dziś się nie liczą konflikty i zwady
A ja Wam przesyłam całuski z czekolady.

My kobietki choć delikatne i kruchutkie
Dajemy ziemi nowe życie i radości niemalutkie
Mimo trudów życia jak po wielkiej burzy
Rozkwitamy mimo wszystko jak pączuszek róży
Dajemy światu radości wiele
Na każdy dzień powszedni i na niedziele
Na swoich ramionach dźwigamy świat cały
Bo światek męski jest słaby i mały
Panowie tworzą burzę w szklance wody
Nie widząc jak powstają prawdziwe problemów powody
Zachowują się jak dzieci
Dla których staje się problemem wyrzucenie śmieci
Kobieta ze wszystkim sobie poradzi
Bo praca ponad siły też jej nie zawadzi
Kiedyś dla panów byłyśmy puchem
Dzisiaj panowie są niewidzialnym życia okruchem
Gdzie się podziały te wielkie Herosy
Po których został słaby człowieczek goły i bosy
Przejęłyśmy wszystkie role
W domu, pracy, życiu i w szkole
Nam się należą pomniki chwały
Bo na swych barkach dźwigamy świat cały.

Wola chłopczyk do panienki
Hej miła dziewczynko, zostań moją Walentynką
Będę ci przynosił kwiatki
Co dzień rano do herbatki
Będę robił nawet pranie dla Ciebie kochanie
A gdy wyschnie poprasuję i obiadek ugotuję
Powycieram wszędzie kurze i umyję okno duże
Wieczorkiem przy blasku gwiazd i księżyca
Będę podziwiał twe piękne lica
Płatkami róż ustroję nasz pokoik nieduży
Pilnować będę byś spokojnie spała
I niczego się nie bała
Zapewnię ci życiową oazę spokoju
Bez trosk, zmartwień i znoju
Niech miłość nam kwitnie każdego dnia w roku
Od wczesnego poranka do późnego zmroku
Tak dożyjemy późnej starości
Gdy siwy kosmyk nam na skroni zagości.

„Pączusiowe święto” Tłusty czwartek już od rana-rola pączusia jest zaplanowana Chwytaj pączki w swoje rączki Nie czekając na wezwanie, smakuj już je na śniadanie Później w południe, by nie było nudnie Po południu też wypada Iść z pączkami do sąsiada Baw się smakiem do wieczora Nie patrz że jest późna pora Nie sprawdzaj jak kalorie wchodzą w każdy boczek Bo taka okazja dopiero za roczek A więc chodź do brzusia pączusiu kochany Przez długi roczek tak oczekiwany Mniam, mniam i do tego smacznego.
Niech Was ten Nowy Rok otula
Skrzydłami miłości i ludzkiej życzliwości
Pomyślność od Was niech nie odstępuje
Zdrówko zawsze dopisuje
Fortuna niech przy Was stoi
I kryzysów się nie boi
Daj nam Nowy Roku wszystko czego nam potrzeba
Może prócz gwiazdki z nieba
Te życzenia dla wszystkich z UTW i Rodzin
Od Bożeny do spełnienia.
W dzień Bożego Narodzenia
Niech spełniają się życzenia
Niech choinka pachnie lasem
Niech renifer śpiewa basem
Niechaj mnożą się prezenty
I jest każdy uśmiechnięty
Niech święta są pełne miłości
I niech karp ma mało ości
A jeszcze do tego zdrówka dobrego
I błogosławieństwa Bożego
Tego życzy wszystkim z UTW
Z całego serducha Bożucha.
Choinka się kołysze w rytm kolęd głosy
Strojąc swe gałązki w anielskie włosy
Dzwonią złote dzwoneczki
Na igiełkach małej choineczki
Bombki kolorowe
Wystukują kolędy nowe
Światełka na choince radośnie mrugają
Miłą atmosferę świętom zapewniają
Pod choinką tłoczą się prezenty
Bo każdy z nich, pierwszy chce być wzięty
W szopce na sianku dzieciątko leży
Czeka na śpiew kolęd przez przybyłych pasterzy
Śnieżek gwiazdkami sobie prószy
A przy okazji mrozek szczypie w uszy
Karp spogląda na pierożki
Kręcąc przy tym nosem
Do opłatka na talerzu mówi ludzkim głosem
Radujmy się wszyscy chłopcy i dziewczęta
Składajmy życzenia bo to idą święta.