Nie mów do mnie takimi słowami
nie przesypuj piasku palcami
nie okłamuj sam siebie
nie udawaj, że nie obchodzę już ciebie

Mam tego naprawdę dość
zrobię ci chyba coś na złość
może to będzie wielka głupota,
ale muszę pogonić ci kota

Zasięgnę tylko jeszcze informacji,
co robisz w domu po kolacji
z kim do pubu na piwo chodzisz
i kiedy się z żoną godzisz

Wiedz, że słów nie rzucam na wiatr
niedługo obrzydzę twój świat
nie myśl, że ze mnie potulna dziewczyna,
co ma zwyczajne imię Halina

Jutro nie wychodź z domu aniele,
bo ja już od dziś szaleję
rozlepiam po mieście plakaty
jak klęcząc wręczasz mi kwiaty

Potem jak na szyi ci wiszę,
a pod spodem piszę
ile razy ze mną byłeś
i jak się w tedy dobrze bawiłeś

To będzie skandal nad skandale,
ale nie przejmuję się tym wcale
bo potrzebna ci nauczka,
jak staremu porsche stłuczka

Może stłucze cię własna żona,
nie kochanka, zawiedziona
a ja będę miała satysfakcję
i wyjadę na egzotyczne wakacje.