Za oknem zwykły świat
podąża wciąż do przodu
Ludzie go lepią i rozdają
bez prawa rodowodu
 
Refleksji nigdy nie dość
gdyś mały kamyk stworzenia
Policz każdy swój czyn
dopisz do dziadów istnienia
 
Ślady na piasku zostają
gdy wiatr ich nie zmiecie
Ludzie czasem nie wiedzą
jak swoje zostawić na świecie
 
Jeśli kiedyś zrobisz rachunek
i będzie na to czas
Zapisz go w księdze wieczności
dla przyszłych ludzkich ras.