Panowie kierowcy jeśli tego nie wiecie
Jesteście mistrzami kierownicy najlepszymi na świecie
Jak płynnie i z łatwością pokonywaliście wszystkie kręte drogi
Gdy nam ze strachu trzęsły się nogi
Własnym oczom nie wierzyłam
Gdy odległość maleńką autokaru od parapetów domu zobaczyłam
Panowie dowcipami w wolnej chwili nas zabawiali
I w godzinach nocnych kołysanką usypiali
Gdy jeden z panów kawkę na życzenie serwował
Drugi z pietyzmem kierownicy pilnował
Dbali by nam było ciepło, miło i przyjemnie
Nie tylko w nocy  ale i we dnie
W każdy dzień i w nocy byli gotowi do niesienia pomocy
Miło nam było razem siadać przy stole
Jak w rodzinnym kole
Nie wiem jakie są szanse ale chcemy jechać z Panami w następną trasę.